Social Media:

IG

Beautyglow.pl - Portal beauty

strefy w lokalu beauty

Salon kosmetyczny od podstaw – jak podzielić lokal na strefy

Otwieranie salonu kosmetycznego zaczyna się zwykle od lokalu, zakresu usług i pomysłu na wygląd wnętrza. Bardzo szybko okazuje się jednak, że sam metraż mówi niewiele. Dwa salony o tej samej powierzchni mogą działać zupełnie inaczej, jeśli jeden ma dobrze rozplanowane stanowiska, przechowywanie i ciągi komunikacyjne, a w drugim meble zostały ustawione tam, gdzie akurat było miejsce.

Dlatego zanim pojawią się kolory ścian, lustra i dekoracje, warto rozpisać salon na kilka stref. Nie muszą być oddzielone ścianami. Czasem wystarczy odpowiednie ustawienie mebli, oświetlenie albo zmiana charakteru wnętrza. Najważniejsze jest to, aby klient od wejścia wiedział, gdzie się zgłosić i gdzie poczekać, a osoby pracujące w salonie mogły wykonywać swoje obowiązki bez ciągłego chodzenia po całym lokalu.

Wejście i recepcja – pierwsze minuty mają znaczenie

Recepcja powinna być łatwa do zauważenia od razu po wejściu. Klient nie powinien zastanawiać się, do którego gabinetu podejść ani szukać osoby z obsługi. Nawet w małym salonie dobrze znaleźć miejsce na ladę albo niewielkie stanowisko recepcyjne.

Przy ladzie potrzebna jest przestrzeń na komputer, terminal, grafik wizyt i rzeczy używane podczas obsługi klientów. Dokumenty, ładowarki czy materiały biurowe lepiej schować w szufladach i szafkach. Blat pozostaje wtedy uporządkowany, a recepcja wygląda spokojnie również w bardziej intensywnych godzinach.

Jeśli salon sprzedaje kosmetyki, okolice recepcji są dobrym miejscem na niewielką ekspozycję. Regał ustawiony w pobliżu poczekalni pozwala klientom obejrzeć produkty bez wchodzenia w część roboczą salonu. Nie powinno być ich jednak zbyt dużo. Kilka dobrze wyeksponowanych linii kosmetycznych wygląda lepiej niż półka wypełniona produktami od jednej krawędzi do drugiej.

Poczekalnia – mała strefa, z której korzysta prawie każdy

Nawet przy bardzo sprawnym grafiku zdarzają się sytuacje, gdy klient przychodzi kilka minut wcześniej albo poprzednia wizyta nieznacznie się przedłuża. Dlatego miejsce do czekania przydaje się praktycznie w każdym salonie.

W niewielkim lokalu może to być jedno lub dwa wygodne siedziska i mały stolik. Przy większej powierzchni można stworzyć pełniejszą poczekalnię z sofą, fotelami, stolikiem i miejscem na wodę czy kawę. Dobrze, gdy nie znajduje się ona bezpośrednio przy stanowiskach zabiegowych. Klient czekający na wizytę nie powinien siedzieć kilkadziesiąt centymetrów od osoby, która właśnie korzysta z usługi.

Poczekalnia może też pomóc w budowaniu stylu całego salonu. Tapicerowane siedziska, odpowiednie światło, roślina czy spokojna kolorystyka często wystarczą, żeby stworzyć przyjemne miejsce bez zajmowania dużej powierzchni.

Stanowiska zabiegowe – przestrzeń dopasowana do konkretnych usług

Największą część salonu zajmują zwykle stanowiska pracy. Ich układ powinien wynikać przede wszystkim z zakresu usług.

Przy manicure potrzeba innej przestrzeni niż przy stylizacji brwi, makijażu czy zabiegach wykonywanych na leżance. Jeśli w jednym miejscu pracuje kilka osób, warto już wcześniej ustalić, które stanowiska mogą znajdować się obok siebie, a które lepiej nieco odseparować.

Przy stylizacji paznokci podstawą są wygodne biurka kosmetyczne. Powinny zapewniać odpowiednią ilość miejsca na sprzęt, lampę, pochłaniacz pyłu i rzeczy wykorzystywane podczas zabiegu, ale jednocześnie nie mogą utrudniać kontaktu z klientką. W salonie z kilkoma stanowiskami dobrze sprawdzić również, ile miejsca pozostanie po odsunięciu krzeseł i czy między biurkami można swobodnie przejść.

Dużą rolę odgrywa przechowywanie. Biurka kosmetyczne wyposażone w szuflady lub szafki pozwalają trzymać najczęściej używane produkty blisko stanowiska. Dzięki temu stylistka nie musi co kilka minut wstawać po kolejny preparat, pilnik czy akcesorium. Rzadziej używane rzeczy mogą trafić do większej komody lub szafki ustawionej przy ścianie.

Przy zabiegach na twarz albo pracy przy brwiach ważniejsze będzie miejsce na leżankę, lampę oraz mobilny pomocnik. Trzeba również zostawić kosmetyczce możliwość podejścia z odpowiedniej strony. Zbyt ciasne ustawienie sprzętu może być niewygodne nawet wtedy, gdy na planie wszystko pozornie się mieści.

Pedicure – osobne stanowisko daje więcej wygody

Pedicure dobrze potraktować jako oddzielną strefę, szczególnie jeśli usługa jest ważną częścią oferty salonu. Klient powinien mieć wygodne siedzisko, a kosmetyczka odpowiednią pozycję do pracy przy stopach.

Potrzebne będzie miejsce na podest lub podnóżek, sprzęt, preparaty i akcesoria używane podczas zabiegu. Warto zostawić trochę przestrzeni wokół fotela, ponieważ stanowisko do pedicure szybko staje się niewygodne, gdy zostanie wciśnięte między inne meble.

Jeśli manicure i pedicure wykonywane są w jednej większej sali, można wizualnie oddzielić te części ustawieniem mebli albo innym oświetleniem. Nie zawsze potrzeba dodatkowej ściany. Czasem wystarczy regał ustawiony bokiem albo zmiana układu stanowisk.

Przechowywanie – zaplecze potrzebuje własnego miejsca

W salonie kosmetycznym produktów szybko przybywa. Kosmetyki używane przy zabiegach to tylko część wyposażenia. Dochodzą materiały jednorazowe, zapasowe ręczniki, środki do czyszczenia, produkty dezynfekcyjne, opakowania, dokumenty i rzeczy pracowników.

Nie warto próbować zmieścić wszystkiego przy stanowiskach. Gabinet wygląda znacznie lepiej, gdy na blacie znajdują się tylko rzeczy potrzebne podczas aktualnego zabiegu.

Komody i zamykane szafki sprawdzają się do zapasów i materiałów, które nie muszą być widoczne. Otwarte regały można przeznaczyć na rzeczy estetyczne albo używane często. Jeśli lokal pozwala wydzielić niewielkie zaplecze, część produktów warto przenieść właśnie tam.

Dobrze zaplanowane przechowywanie skraca też przygotowanie stanowiska. Nie trzeba za każdym razem zastanawiać się, gdzie znajduje się konkretne opakowanie, bo poszczególne grupy produktów mają stałe miejsca.

Strefa przygotowania – wygodna zarówno dla klientki, jak i pracownika

W zależności od rodzaju salonu przydatna może być również niewielka przestrzeń z lustrem i toaletką. Sprawdzi się przy makijażu, stylizacji brwi, konsultacjach oraz w miejscach, gdzie klientka po zabiegu chce poprawić włosy lub makijaż przed wyjściem.

Toaletka może też pełnić funkcję stanowiska pomocniczego, jeśli nie każda usługa wymaga typowego biurka. W większych salonach dobrze wygląda w spokojniejszej części lokalu, z dala od głównego ruchu między recepcją a gabinetami.

Nie trzeba przy tym przesadzać z liczbą mebli. Często jedna dobrze ustawiona toaletka i niewielka komoda dają więcej niż kilka przypadkowych stolików.

Układ salonu – kilka metrów przejścia jest warte więcej niż kolejny mebel

Jednym z najczęstszych problemów przy urządzaniu lokalu jest chęć wykorzystania każdego wolnego miejsca. Teoretycznie można zmieścić jeszcze jedno stanowisko, dodatkową komodę albo regał. W codziennej pracy może się jednak okazać, że klientki i pracownicy ciągle się mijają, krzesła blokują przejście, a otwieranie szuflady wymaga przesunięcia innego mebla.

Dlatego warto zostawić trochę wolnej przestrzeni. Szczególnie ważne są przejścia między recepcją, poczekalnią i gabinetami. Klient powinien móc przejść do stanowiska bez przeciskania się między personelem.

To samo dotyczy ustawienia biurek kosmetycznych. Jeśli stanowisko jest dobrze dobrane do metrażu, nie potrzebuje dużej ilości dodatkowych mebli wokół. Pojemne szuflady, praktyczna szafka i dodatkowa komoda ustawiona w odpowiednim miejscu często wystarczą, żeby wygodnie zorganizować pracę.

Wygląd salonu – spójność łatwiej osiągnąć już na etapie planowania

Podział salonu na strefy pomaga także w aranżacji. Jeśli recepcja, poczekalnia i stanowiska powstają według jednego planu, dużo łatwiej zachować wspólną kolorystykę i styl.

Nie oznacza to, że wszystko musi wyglądać identycznie. Lada może być bardziej reprezentacyjna, poczekalnia miękka i przytulna, a część robocza prostsza. Powinny jednak pojawiać się elementy, które je ze sobą łączą. Może to być kolor frontów, rodzaj uchwytów, drewno w tym samym odcieniu albo tapicerka powtarzająca się w kilku miejscach.

Dobrze zaplanowany salon nie potrzebuje wielu dekoracji. Meble, światło, lustra i kilka dodatków mogą stworzyć cały charakter wnętrza. Najważniejsze, żeby za wyglądem szła wygoda pracy.

Salon podzielony według codziennych potrzeb

Dobry układ salonu kosmetycznego wynika z tego, co naprawdę dzieje się w nim podczas zwykłego dnia. Klient wchodzi, zgłasza się w recepcji, czasem chwilę czeka, korzysta z usługi i wraca do części wejściowej. Pracownik w tym samym czasie przygotowuje stanowisko, sięga po produkty, sprząta i obsługuje kolejną osobę.

Jeśli każda z tych czynności ma swoje miejsce, cały lokal działa znacznie płynniej. Recepcja nie wchodzi w część zabiegową, poczekalnia nie blokuje przejścia, a meble przy stanowiskach odpowiadają na konkretne potrzeby. Wtedy nawet niewielki salon może być wygodny zarówno dla klientek, jak i osób, które spędzają w nim kilka godzin każdego dnia.

Artykuł sponsorowany

TOP